Halloweenowy maraton horrorów? Naszych 13 propozycji!

~ 29 minuty czytania
30 października 2017

Oculus

Oculus jest, w moim przekonaniu, jedną z ciekawszych propozycji horrorowych ostatnich lat. Nie ma tu walki z duchami polegającej na egzorcyzmach i laniu wody święconej, a tym bardziej rozlewie krwi. Od samego czujemy tutaj coś, co towarzyszy większości antycznych greckich tragedii – fatum. Bo takie fatum z pewnością ciąży nad głównymi bohaterami tej produkcji – cokolwiek by nie zrobili, to i tak zbliżają się do nieuchronnego, tragicznego dla siebie zakończenia. Straszy tutaj najbardziej kruchość ludzkiej psychiki w obliczu niezrozumiałego.

„Tymi dobrymi” produkcji są brat i siostra, którzy w młodości stracili rodziców w niewyjaśnionych okolicznościach. Czarny charakter, co dziwne, to natomiast przedziwne, demoniczne w swojej naturze lustro. Jego historia jest niezwykle bujna i długa, tak samo jak lista właścicieli przez których się przewinęło. Cechą wspólną każdej historii jest jednak to, że każdego właściciela doprowadziło do śmierci w bardzo osobliwy, niecodzienny sposób.

Film wymaga od nas niebywałego skupienia, nie zalicza się on do najprostszych w analizie. Wydarzenia bieżącego ciągle przeplatają się ze wspomnieniami. Lustro bowiem ma niezwykłą zdolność oddziaływania na ludzi. Każdy kto znajdzie się w jego pobliżu prędzej czy później gubi się w przepaści pomiędzy rzeczywistością a fikcją, a jego działania tak naprawdę są zupełnie czym innym niż mu się wydaje.

Dzięki zwartej narracji podobne działanie ma film na widza. Naprawdę bardzo łatwo zgubić się, co się działo w przeszłości, co się dzieje „teraz”, a co w tym jest w ogóle fikcją. Demony? Może schizofrenia? Interpretacja dowolna, a film z pewnością pozostaje w pamięci, oddziałuje na podświadomość, a napięcie towarzyszy nam do momentu pojawienia się napisów końcowych – nawet po nich. Niezwykła konfrontacja racjonalizmu, mistycyzmu i ludzkich urojeń.

Oculus (2013)

Scenariusz: Mike Flanagan, Jeff Howard
Reżyseria: Mike Flanagan
Autor zdjęć: Michael Fimognari
Autor muzyki: The Newton Brothers
W rolach głównych: Karen Gillan, Brenton Thwaites, Katee Sackhoff, Rory Cochrane
Czas trwania: 1 godzina i 43 minuty



Paweł Wojciechowski
Stworzyłem ten rozgardiasz spleciony pasją do nieco bardziej analitycznego przyglądania się rzeczywistości niż tylko "scrolluj scrolluj lajk scrolluj", aby realizować swoją pewną poboczną pasjo-misję w towarzystwie ludzi, którzy czują podobną potrzebę. A ową pasjo-misją jest nienachalne przybliżanie ludziom tego, co uznaję za ciekawe: trochę ciekawostek z historii, muzyki rockowej i kanonu klasycznego; czasem przepleść może się coś całkiem oderwanego od tej planety (dosłownie), a czasem też klasyczna, przegniła popkultura, w której ostatnio dostrzegam coraz więcej piękna.
Komentarze