Halloweenowy maraton horrorów? Naszych 13 propozycji!

~ 25 minuty czytania
30 października 2017

Seria Obecność

Nad tymi filmami krąży tyle samo zachwytów, co zarzutów o przesadną schematyczność. Jedno i drugie w sumie prawdziwe, bo James Wan, często mianowany jako jeden z najlepszych twórców horrorów ostatnich lat, jednocześnie garściami sięga do gatunkowego oldschoolu ale przy tym tworzy historie, w których idzie się zatopić. Obecność jest o tyle wyjątkowa i przerażająca, że bazuje na faktach. Nie pośrednio czy czerpiąc z legend, a faktycznych spraw prowadzonych przez najsłynniejszych demonologów ostatnich lat – Edwarda i Lorraine Warrenów (która notabene asystowała przy produkcji). Gdy zetrzemy fasadę kinematograficznego ubarwienia, staniemy twarzą w twarz z ludzkimi tragediami, których nie byli w stanie pojąć (a granicę pomiędzy faktem a fikcją pomoże nam wyznaczyć książka Demonolodzy, którą spisał Gerald Brittle – jestem w trakcie lektury, więc nie omieszkam o publikacji przypomnieć gdy ją skończę).

Obecność I

W 1970 roku do starego domu na uboczu Harrisville, Rhode Island wprowadza się rodzina Perronów. Wizja sielankowego życia zostaje jednak szybko zakłócona przez zjawę, która mieszkała w tym domu w XIX wieku….. Brzmi jak generyczna historia o duchach w starych posiadłościach. Według relacji Warrenów to jedno z najstraszniejszych nawiedzeń tego typu, a przede wszystkim realne. W końcu Ed Warren jest na tyle wyjątkowy, że jest jedynym świeckim egzorcystą, z którym współpracuje Watykan, a duchowni często sięgali u niego po radę, bo swoją wiedzą niejednokrotnie przewyższał katolickich duchownych.

Talent Jamesa Wana oraz sztab fachowców jakimi się otoczył pozwolił na stworzenie adaptacji tej historii, która naprawdę dostarczy nam emocji i srogo przestraszy. Produkcja w zwiewny sposób jednocześnie sięga po dotychczasowe osiągnięcia kina grozy jednocześnie godnie im hołduje, jednak w żadnym stopniu nie jest to pastisz. Nie ma tutaj zbędnego efekciarstwa wszechobecnego w dzisiejszych produkcjach, a na emocje wpływ mają przede wszystkim mistrzowska gra aktorska, światło, dźwięk i scenografia. Niby takie proste, a jakże efektowne i skuteczne!

O filmie nie ma co się rozpisywać za wiele, trzeba go po prostu obejrzeć. Bez wątpienia to jeden z najlepszych horrorów tej dekady – nie jest może w żadnym stopniu rewolucyjny, ale umiejętnie straszy, nie urażając przy tym naszej inteligencji. Rewelacja!

Obecność (2013)

Tytuł oryginalny: The Conjuring
Scenariusz: Chad Hayes, Carey Hayes
Reżyseria: James Wan
Autor zdjęć: John R. Leonetti
Autor muzyki: Joseph Bishara
W rolach głównych: Vera Farmiga, Patrick Wilson, Lili Taylor, Ron Livingston, Shanley Caswell, Hayley McFarland, Joey King, Mackenzie Foy
Czas trwania: 1 godzina i 52 minuty

Obecność II

Po sukcesie komercyjnym, jak i artystycznym, który osiągnęła Obecność, nie dziwi fakt, że powstała część druga, ponownie pod kierownictwem Jamesa Wana. Budżet jest blisko dwa razy większy niż na część pierwszą i pieniądze te zdecydowanie nie zostały zmarnotrawione, bo film jest chyba też dwukrotnie lepszy niż poprzednik, a osiągnięcie czegoś takiego po obejrzeniu jedynki wydawało mi się niemal niemożliwe. A jednak!

Tym razem znajdziemy się Londynie w dzielnicy Enfield, gdzie w domu samotnej, ledwo wiążącej koniec z końcem matki z czwórką dzieci swoją aktywność objawia osobliwy poltergeist. Jak się później okaże, we wszystko nie jest zamieszany tylko duch zmarłego, ale najbardziej demoniczne moce, jakie możemy sobie wyobrazić. Ponownie film buduje napięcie grą światła z cieniem, rewelacyjną realizacją dźwiękową, malowniczą scenerią i zawodową charakteryzacją zjaw (nie CGI!).

James Wan znów pokazuje nam świetną historię, nie narzucając żadnych wniosków ani nie wskazując niczego palcem, rozsądnie robiąc to w stylu najdorodniejszych klasyków gatunku. Poznamy też Warrenów od bardziej prywatnej strony, ukażą nam się oni nie tylko jako walczący z zimną krwią pogromcy demonów, ale też ciepli ludzie potrafiący otoczyć odpowiednią opieką i zainteresowaniem ludzi, którzy nie do końca odnajdują się w sytuacji, w której się znaleźli, starając się dać im choć namiastkę normalności.

Film świeżością nie grzeszy, jednak nie mogę się już doczekać kiedy będę miał w pokoju ponownie odpowiedni nastrój na tego typu seans. Odwzorowanie wszystkiego wydaje się idealne, bo poza ciężarem psychicznym jakie niosą za sobą zjawiska paranormalne, to mam tutaj idealnie przemycony ciężki klimat Londynu końca lat 70. Zresztą, niemal to samo mogę powiedzieć o pierwszej części. Jeśli jakimś cudem jeszcze nie obejrzeliście, zróbcie to koniecznie!

Obecność 2 (2016)

Tytuł oryginalny: The Conjuring 2
Scenariusz: Chad Hayes, Carey Hayes, David Leslie Johnson
Reżyseria: James Wan
Autor zdjęć: Don Burgess
Autor muzyki: Joseph Bishara
W rolach głównych: Vera Farmiga, Patrick Wilson, Madison Wolfe, Frances O’Connor, Lauren Esposito, Benjamin Haigh, Patrick McAuley, Simon McBurney
Czas trwania: 2 godziny i 14 minut

Paweł Wojciechowski
Stworzyłem ten rozgardiasz spleciony pasją do nieco bardziej analitycznego przyglądania się rzeczywistości niż tylko "scrolluj scrolluj lajk scrolluj", aby realizować swoją pewną poboczną pasjo-misję w towarzystwie ludzi, którzy czują podobną potrzebę. A ową pasjo-misją jest nienachalne przybliżanie ludziom tego, co uznaję za ciekawe: trochę ciekawostek z historii, muzyki rockowej i kanonu klasycznego; czasem przepleść może się coś całkiem oderwanego od tej planety (dosłownie), a czasem też klasyczna, przegniła popkultura, w której ostatnio dostrzegam coraz więcej piękna.