Skandynawskie zagadki – hygge, lagom, fika, sisu

HYGGE. LAGOM. FIKA. SISU. Te cztery słowa to klucz do poznania skandynawskiego i fińskiego stylu bycia, dla niektórych wręcz filozofii. Większość jest nieprzetłumaczalna, a przede wszystkim niewykonalna w dzisiejszym świecie. Kraje Półwyspu Skandynawskiego i Dania znajdują się stosunkowo niedaleko Polski, ale różnica dzieląca nasz sposób bycia – podążający za zachodnimi standardami oraz ten „północny” jest […]

przeczytaj cały tekst

Poznajcie różnorodność Morza Bałtyckiego dzięki wystawie Balticarium w Warszawie! [ZDJĘCIA]

Głębiny Morza Bałtyckiego są niezwykle fascynujące! Można się o tym przekonać w Warszawie. Wystarczy w lipcu odwiedzić Galerię Kordegarda i zobaczyć ekspozycję: Balticarium – podwodny kalejdoskop. Ta interaktywna wystawa prezentuje prace młodej artystki – Natalii Uryniuk, złożone z bałtyckich kompozycji z morskich istot, poruszających się tworząc taniec. Wystawa angażuje trzy zmysły: dotyku, wzroku i słuchu. […]

przeczytaj cały tekst

„Český sen” i chwila refleksji nad reklamą

Zdecydowanie nie jestem ekspertką w dziedzinie reklamy. Ja to tylko, albo aż oglądam. Dosłownie wszędzie. Czasem nawet gdy jestem w domu i patrzę na moją mamę, która wyjmuje naczynia ze zmywarki albo rozwiesza pranie, myślę sobie „toż to lokowanie produktów!”. Może wpływ na to mają seriale, w których ostatnio bardziej liczy się marka podawanego z […]

przeczytaj cały tekst

Ślimak w sztuce

Był deszczowy poranek, a do pracy musiałam przyjść na wcześniejszą niż zwykle godzinę. Idąc chodnikiem spodziewałam się obrzydliwych dżdżownic, nad którymi będę musiała skakać, bo takie morderstwo przed południem brzmi źle. Tym bardziej zwłoki na podeszwie adidasa. Ale zauważyłam co innego – ślimaki. Wielkie jak czołgi ślimaki. Przyzwyczajona do mniejszych okazów – byłam pod wrażeniem, […]

przeczytaj cały tekst

Plaża, szortki, grzyby, nagrobki

Trudno cokolwiek wymyślić, kiedy boli głowa. Na wyższy stopień trudności wchodzimy, gdy boli głowa i trzeba wymyślić coś mądrego – do tego zaliczam pisanie licencjatu, który wisi nad głową jak gilotyna. Dobra, ale to tylko mój problem. Przed okresem wakacyjno – sandałowym są ważniejsze rzeczy na głowie. A raczej „w” głowie albo „zamiast” głowy, ponieważ […]

przeczytaj cały tekst