Carrie Fisher – Księżniczka po przejściach. Nie tylko o Gwiezdnych Wojnach.

~ 2 minuty czytania
2 maja 2017

Jeśli moje życie nie byłoby zabawne, byłoby bardziej prawdziwe – a tego po prostu nie mogłabym znieść – tymi słowy Carrie Fisher skwitowała swoją egzystencje na samym początku swojej autobiografii Księżniczka po przejściach. Niedużo tu wspomnień o roli księżniczki Lei Organy, ale historia równie co Gwiezdne wojny kosmiczna. Zachęcający początek, prawda?

Kiedy dwoje celebrytów łączy się węzłem małżeńskim, rezultatem jest ktoś taki jak ja – autentyczny produkt Hollywood

Kiedy dwoje celebrytów łączy się węzłem małżeńskim, rezultatem jest ktoś taki jak ja (…) autentyczny produkt Hollywood – tak Fisher opisuje siebie jako córkę Eddiego Fishera i Debbie Reynolds. Jej ojciec – swingujący piosenkarz, elegancki kobieciarz, matka – ekscentryczna ikona popkultury, gwiazda „Deszczowej piosenki”. Nietrudno się domyślić, że małżeństwo nie trwało długo. Carrie porównuje rodziców do Jennifer Aniston i Brada Pitta – piękna para, ale w którymś momencie musi się pojawić Angelina Jolie. I tak po tragicznej śmierci męża Elizabeth Taylor, Eddie Fisher postanawia ją pocieszyć – najpierw chusteczką, potem bukietami kwiatów, a na koniec dołączył swojego penisa.

Rodziny się nie wybiera, ale co do partnerów Fisher również nie wydaje się mieć szczęścia. Pięknie i wulgarnie zarazem opisuje swój burzliwy związek z Paulem Simonem. Niestety różnice nie do pogodzenia biorą górę nad uczuciem. Z kolei inny mężczyzna jej życia, de facto ojciec jej córki, okazuje się być homoseksualistą. Carrie wobec tego zachowuje jednak potężny dystans, w szczególności od strony fizycznej.

Spójrzmy prawdzie w oczy – świat seksu jest dziwaczny, bez względu na to, jak na niego patrzysz. Czternaście godzin po tym jak uderzałaś twarzą w czyjeś genitalia, idziesz sobie ulicą z tym chłopcem w stylu „dziękuję, wszystko w porządku, jak się masz?”

Sposób w jaki pisze sprawia wrażenie jakby Fisher niczym się nie przejmowała i cieszyła się z życia takim jakie jest. W rzeczywistości opisany jest tutaj również wątek jej choroby dwubiegunowej oraz licznych depresji, przez które przeszła. Carrie jest człowiekiem z krwi i kości, po prostu maskuje to swoim ostrym poczuciem humoru, a ironią i dużą dawką autokrytycyzmu mistrzowsko niszczy powagę danych sytuacji.

W rezultacie Księżniczka po przejściach to przezabawna opowieść o problemach psychicznych, alkoholu, narkotykach i hollywoodzkim życiu sprawiająca wrażenie autentycznej, luźnej rozmowy z autorką. Fisher nie potrzebuje przenośni ani wydumanych epitetów, spisanie tego co siedzi jej w głowie bez estetycznej otoczki w zupełności wystarcza do napisania bestselleru. W tej niewielkiej książce można znaleźć więcej szczerych i pikantnych zwierzeń niż w wielu bardziej rozbudowanych biografiach innych światowych celebrytów, a przy okazji samemu zdystansować się do codzienności i czerpać realną radość z życia, choć często nie jest ono takie jakie być powinno.

Księżniczka po przejściach – nie tylko o Gwiezdnych Wojnach

Subiektywna ocena:

Autor: Carrie Fisher
Wydawca: Dream Books
Przekład: Elżbieta Królikowska-Avis
ISBN: 978-83-64460-39-5

 



Natalia Konopka
Literatura piękna, historia, filozofia, psychologia, sztuki wizualne, muzyka - bez tego moje życie zszarzałoby diametralnie, a ja sama straciłabym osobowość. Tym, czym się na co dzień zachwycam, chcę otworzyć oczy ludziom potrzebującym więcej kolorów w życiu. Gama jest tak bogata, więc po co korzystać tylko z trzech podstawowych. Eviva l'arte!
Komentarze