Clair De Lune: Porywający życiorys Claude’a Debussy’ego piórem Pierre’a La Mure

~ 2 minuty czytania
2 maja 2017

Kompozycja Clair De Lune od lat zachwyca swoim wdziękiem, pięknem i kunsztem. To jedna z niekwestionowanych ikon francuskiego impresjonizmu muzycznego. Jej twórca, Claude Debussy, to równie barwna postać co jego dzieło (czy raczej dzieła). Powieściopisarz Pierre La Mure, rodak kompozytora który zasłynął przez książkę Moulin Rouge z 1950 r. bazującą na życiorysie Henriego de Toulouse-Lautreca, wydał w 1962 roku powieść o prostym dość tytule – Clair De Lune. Opowieść o Debussym. Urzeknie ona każdego fascynata muzyki i epoki twórcy.

Pasjonująca biografia jednego z największych kompozytorów wszechczasów

Jeśli traficie na to samo wydanie co ja, czyli wydane przez PWM w 1974 r., to gratulacje. Trafiliście na żywy przykład do powiedzonka „nie oceniaj książki po okładce”. To jedno z najobskurniejszych wydań czegokolwiek, co było dane mi czytać, treść natomiast należy do najbardziej magicznych i wciągających, jakie przeczytałem. W sposób zwiewny i bardzo zbilansowany pomiędzy faktem, żartobliwością a literackim kunsztem przeprowadzi nas przez żywot jednego z największych kompozytorów wszechczasów.

Pierre La Mure – Clair De Lune. Opowieść o Debussym

Subiektywna ocena: 
Wydawnictwo: Polskie Wydawnictwo Muzyczne
Pierwsze wydanie: 1962 (polskie: 1978)

Tytuł oryg.: Clair de Lune
Język oryginalny: francuski

Sądzę, że dzięki takiej lekkiej, ale i niebanalnej formie każdy szybko zżyje się z postacią Debussy’ego i sąsiedztwami, w jakich się rozwijał przez cały okres swojego życia. Zaczniemy od najmłodszych lat muzyka, jego fascynacji, przeszkód przez niesamowite szanse, które przerodziły się w niebywały sukces, dzięki któremu nasze uszy mogą uraczyć piękna niespotykanego a skończymy na jego śmierci.

Barwna ilustracja przełomu XIX i XX wieku

Książka bowiem daje wspaniałe impulsy dla naszej wyobraźni, aby poznać i odtworzyć w niej żywot Debussy’ego, a także jego rodziny, przyjaciół. Nie zabraknie otoczenia i „biznesu”, w którym się obracał. Dostajemy niezbędną ilość detali, aby oczami wyobraźni namalować sobie pejzaż życia sprzed lat. Wszystko wydane jest w bardzo zgrabnej formie, o czym już wspominałem, dzięki czemu szczegółami nie jesteśmy przeładowywani czy zanudzani. Wylewają się z nich informacje na temat życia codziennego tamtych czasów – książka zatem może zdać się nie tylko fanom muzyki, ale też wszystkim osobom zafascynowanym światem z przełomu XIX i XX wieku, a zwłaszcza Francją. Dostajemy tutaj nie tylko biografię jednej osoby, ale pełen obraz życia, trosk, obaw czy powodów szczęścia ludzi w tamtych czasach. Poznamy też smaki rywalizacji, antypatii, sympatii i podziałów ówczesnego świata muzycznego. Dowiemy się  ciekawostek na temat kilkunastu innych historycznych postaci (w tym innych wielkich kompozytorów jak Richard Wagner czy Erik Satie – jednego z przyjaciół Debussy’ego).

To piękny krajobraz tamtych czasów zwarty w tekście. Wprawdzie głównie przez pryzmat muzyki, ale bez wątpienia dowiemy się też dużo o tym poza muzycznym świecie. Obowiązkowo dla fanów muzyki klasycznej oraz osób, które przez książki lubią łączyć się z innymi epokami i przeżywać dodatkowe życie we własnej wyobraźni.

Paweł Wojciechowski

Stworzyłem ten rozgardiasz spleciony pasją do nieco bardziej analitycznego przyglądania się rzeczywistości niż tylko „scrolluj scrolluj lajk scrolluj”, aby realizować swoją pewną poboczną pasjo-misję w towarzystwie ludzi, którzy czują podobną potrzebę.

A ową pasjo-misją jest nienachalne przybliżanie ludziom tego, co uznaję za ciekawe: trochę ciekawostek z historii, muzyki rockowej i kanonu klasycznego; czasem przepleść może się coś całkiem oderwanego od tej planety (dosłownie), a czasem też klasyczna, przegniła popkultura, w której ostatnio dostrzegam coraz więcej piękna.