Kultura w wydaniu Korei Północnej

~ 4 minuty czytania
19 maja 2017

Dla większości świata Korea Północna jest najbardziej tajemniczym państwem ze wszystkich. Nikt do końca nie wie, czego można się po niej spodziewać i chyba właśnie ta nutka tajemnicy czyni Koreę Północna tak fascynującą.

W mediach sporadycznie pojawiają się informacje odnośnie sytuacji politycznej czy ekonomicznej Korei, jednak większość osób zapytana o kulturę tego kraju, wzrusza ramionami. W radiu nie słyszymy północnokoreańskich piosenek, nie widzimy w telewizji północnokoreańskich filmów, a w księgarniach też niełatwo o książkę północnokoreańskich autorów.

Każdy kraj, nawet ten najbardziej pochłonięty reżimem, ma jednak jakieś dziedzictwo kulturowe i jak się okazuje, Korea Północna też może się nim pochwalić.

Moranbong – powiew nowoczesności w klimacie retro

Wydawać by się mogło, że północnokoreańska muzyka ogranicza się do sztywnych hymnów i pieśni propagandowych. Fakt, taki rodzaj muzyki zdecydowanie tam przeważa, jednak podobnie jak w Korei Południowej, tutaj też można znaleźć k-popowe nuty.

Olbrzymim przełomem dla kultury i społeczeństwa KRLD, było powstanie girls bandu Moranbong. Osiemnaście pięknych i uzdolnionych Koreanek (wybranych osobiście przez Kim-Jong-un’a) od 2012 roku umila swoim brzmieniem północnokoreańską rzeczywistość. Łączą muzykę pop, rock i fusion, utrzymaną jednak w klimatach sprzed kilkunastu lat. Podobnie jak ich wizerunek – dla „ludzi Zachodu”, tak i makijaż czy ubiór prezentują się jako nieco przestarzałe. Dla ichniejszego społeczeństwa to mimo wszystko olbrzymi krok do przodu i powiew nowoczesności. Artystki z Moranbong stały się autorytetem dla wielu młodych Koreanek, które zaczęły naśladować ich sposób uczesania czy bardziej odważne stroje.

Chociaż w ich repertuarze znajdziemy teksty zalatujące propagandą, zapewne są dużo przyjemniejsze w odbiorze i dziewczyny przez ostatnie 4 lata podbiły serca wszystkich swoich rodaków, wliczając w to surowych przywódców. Niektórzy twierdzą, że Moranbong ma szanse zabłysnąć również na arenie międzynarodowej, ale czy tak się stanie? Przesłuchajcie i oceńcie sami:

Filmy z porwaniem w tle

Pod koniec lat 70. minionego wieku, Kim Jong II, syn rządzącego w tamtym czasie Kim Ir Sena, zapragnął rozkręcić północnokoreański biznes filmowy. Co w takim wypadku należało zrobić? Uprowadzić reżyserów z sąsiednich krajów. Najbardziej głośno było o porwaniu Shin Sang-ok, słynnego południowokoreańskiego reżysera i producenta. Po spędzeniu z żoną ponad 4 lat w obozach pracy, w końcu zdecydował się na współpracę i nakręcił około dwudziestu filmów dla KRLD. Największym powodzeniem cieszył się Pulgasari będący poniekąd odpowiedzią na japońską Godzille. Poniżej możecie zobaczyć zwiastun tego filmu z 1985 roku:

 

Słynną północnokoreańską produkcją, tym razem z bardziej współczesnych czasów, jest Comrade Kim Goes Flying, opowiadający historię pracującej w kopalni węgla Comrade Kim Yong Mi, która marzy o zostaniu gimnastyczką. Jest to pierwszy film z tego kraju, gdzie spotykamy się z tematyką kobiecych marzeń oraz osiągania tego, co na pozór jest nieosiągalne. Dla porównania jak zmieniła się jakość filmów przez ostatnie 30 lat, zostawiam zwiastun poniżej.

Literatura „ku pokrzepieniu serc”

Po zakończeniu II Wojny Światowej i wyzwoleniu Korei spod panowania Japończyków, na Północy nastąpił spory postęp w prozie i poezji. Co prawda jej tematyka nigdy nie była czysto rozrywkowa – nie mieliśmy tu do czynienia z powieściami fantasy, romansami czy chociażby kryminałami. Cała literatura poświęcona była tematyce odbudowy państwa, wyrażała radość z odzyskanej wolności oraz uhonorowywała poległych na wojnie.

W latach 60. jedną z najsłynniejszych powieści, o trudach życia zwykłej klasy robotniczej w zrujnowanym wojną państwie, było W ogniu doświadczeń Jun Sejunga. W podobnym klimacie tworzyli tacy wielcy pisarze jak Czhon Sebong czy Li Gynjong.

Dużą popularnością cieszyły się w tamtym okresie powieści historyczne, głównie opowiadające o świetności ich ojczyzny w średniowieczu czy podczas antyjapońskiej rewolucji w latach 30. XX wieku.

W późniejszych latach proza zaczęła skupiać się w większości na tematyce władców – powstawać zaczęły wielotomowe epopeje wychwalające Kim Ilsonga i jego rodzinę (Nieśmiertelna historia).

Taniec i teatr

Tuż po zakończeniu II Wojny Światowej w Korei rozwinął się również teatr. Poza rodzimymi sztukami, operami takimi jak Kagyk – Opowieść o Czkunhjang, na deskach teatrów można było podziwiać rosyjskie spektakle muzyczne oraz balet.

W tamtym czasie, głównie dzięki działaniom Czhö Synghi i jej córki An Songhi, nastąpił wzrost popularności koreańskich tańców ludowych i klasycznych.

Jednak szybko zaczęto wykorzystywać sztuki teatralne jako formę manipulowania społeczeństwem i szerzenia propagandy. Jednym z najsłynniejszych dramaturgów był Song Jong, który związany silnie z ruchem lewicowym tworzył dramaty poświęcone tematyce budowania socjalistycznego państwa oraz walk przeciwko Japonii.

Naprzód KRLD

Miejmy nadzieję, że dla Korei Północnej nastaną w końcu lepsze dni i będziemy mogli słyszeć o tym narodzie w końcu jakieś pozytywy. Potencjał mają duży, zapotrzebowanie na kulturę również, jednak wszystko starannie tłumione przez komunistyczne władze i brak wolności słowa.

Wierzę, że w niedalekiej przyszłości rozbudują swoje dziedzictwo kulturowe i zachwycą nim świat, zamiast planować rozpętanie wojny nuklearnej.

Natalia Rodziewicz

Pisać lubi, ale nie o sobie. Działalność przy NG jest dla niej przede wszystkim odskocznią od szarości dnia codziennego i próbą robienia więcej, niż społeczeństwo oczekuje. PITCA4LIFE, LIFE4PITCA.

Komentarze