NHK Blends: Michael Jackson jako podkład do „Ostatniego samuraja”?

NHK World stworzyło rewelacyjny projekt muzyczny łączący muzykę wschodu z zachodem
~ 3 minuty czytania
27 października 2017

Wschód – niezależnie czy ten najbliższy czy ten odległy – działa na naszą wyobraźnię. Przez lata narosło w nas wiele stereotypów związanych z ludźmi i kulturą, którą tam tworzą.

Kultury oddalone od nas najbardziej są dla nas z pewnością niezwykle fascynujące, ale czasami też i całkiem niezrozumiałe i obce. Ludy zamieszkujące dzisiejsze Chiny czy Japonię stworzyły cywilizacje i tradycje całkiem odmienne od tych, które znamy z naszego łacińskiego świata.

Mimo powszechnej globalizacji, kontraktów handlowych i innych procederów sprawiających, że obszary te nie są dla nas już tak odległe jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, coraz częściej je odwiedzamy, a widok ich mieszkańców na naszych ulicach staje się zjawiskiem coraz powszechniejszym, to wciąż ich mentalność, sposób myślenia oraz życia wydaje nam się nieco odseparowany od naszego.

Japońska kultura jest szczególnie barwna, choć dzisiaj sam Kraj Kwitnącej Wiśni staje się raczej symbolem technologicznej jakości, niźli barwnej gamy kulturalnych osobliwości, a z tych głównie kojarzymy anime czy mangi.

Z ciekawym projektem połączenia kultury wschodu, jak i zachodu wyszło NHK World – odpowiednik naszego TVP i Polskiego Radia (od 1926 r. istnieje jako radio, w 1953 r. uruchomili pierwszy kanał telewizyjny). Na YouTubie możemy znaleźć kanał nazywający się NHK Blends – A musical mix: East meets West. Jak sama nazwa wskazuje – projekt stanowi niepowszedni miks muzyki wschodniej z zachodnią.

Muzyczne oblicze Japonii

Każdy filmik zaczyna się średnio minutowym wprowadzeniem. Prezentowane w nich są japońskie instrumenty folkowe – podpisy informują nas skrótowo o ich historii oraz technice gry na nich. W międzyczasie prezentowane są próbki dźwiękowe każdego z nich. Poznajemy w nich między innymi tsuzumi (czyli fantastyczny bęben, którego barwę brzmienia zmienia poprzez regulację napięcia lin, którymi jest obwiązany), kokyu (czyli rodzaj instrumentu smyczkowego) czy też różnicę pomiędzy koto a nijugen-koto. Później będziemy mogli skosztować muzycznej uczty w postaci interpretacji dobrze znanych nam utworów w aranżacjach na te cuda.

Repertuar jest dość obszerny. Znajdziemy tutaj klasyki muzyki pop, rocka, a także – co ciekawe – muzyki klasycznej. Mnie urzekły najbardziej te, które były wykonywane wyłącznie na folkowym instrumentarium oraz których na co dzień nie za bardzo zdarza mi się słuchać. Chociażby Shake it Off z repertuaru Taylor Swift.

Muzyczny cukierek zamienił się w niemal rytualny podkład. W przypadku niektórych filmików warto obserwować też dodatkowe podpisy. Tak jak na przykład w tym wykonaniu. Część  z nich jest nagrywanych w atrakcyjnych, ważnych dla kultury japońskiej miejscach. Warto się nimi zainteresować i pogoogle’ować zarówno za nimi, jak i symboliką w nich obecną. Dla przykładu powyższy filmik został nagrany pod tzw. niōmon, czyli bramie w której po dwóch stronach umieszczani są tzw. strażnicy nio (którzy są mniej więcej takim samym symbolem co dla kultur zachodnich alfa i omega), w buddyjskiej świątyni Ikegami Honmonji w południowym Tokio.

Jak wspominałem, część utworów jest wykonywanych w akompaniamencie instrumentów znanych kulturze europejskiej. Ich obecność w większości przypadków, w moim przekonaniu, zabija trochę atmosferę, choć nie zawsze. Odpowiednio dobrane nadają niezwykłą magię często prostym utworom. Znamiennym przykładem jest powszechnie znany Dancing Queen od ABBA. Wykonany został na fascynującym instrumencie, pochodną harmonijki, jakim jest sho w towarzystwie wiolonczeli.

Ze wszystkich najciekawszą propozycją jest legendarne Smooth Criminal Michaela Jacksona (przewinie się tu zresztą również motyw Billie Jean).

Niesłychanie urzekające jest dla mnie wykonanie Reverie, jednej z największych perełek muzyki impresjonizmu skomponowanej przez prekursora tego barwnego muzycznego stylu, którym jest Claude Debussy (którego swojego rodzaju biografię polecałem już u nas wcześniej).


Więcej utworów znajdziecie na kanale NHK Blends na YouTubie.

Paweł Wojciechowski

Stworzyłem ten rozgardiasz spleciony pasją do nieco bardziej analitycznego przyglądania się rzeczywistości niż tylko „scrolluj scrolluj lajk scrolluj”, aby realizować swoją pewną poboczną pasjo-misję w towarzystwie ludzi, którzy czują podobną potrzebę.

A ową pasjo-misją jest nienachalne przybliżanie ludziom tego, co uznaję za ciekawe: trochę ciekawostek z historii, muzyki rockowej i kanonu klasycznego; czasem przepleść może się coś całkiem oderwanego od tej planety (dosłownie), a czasem też klasyczna, przegniła popkultura, w której ostatnio dostrzegam coraz więcej piękna.

Komentarze