Jean Michel Basquiat: Promienne dziecko tańczące ze śmiercią

Był jedną z osób, o które byłam prawdziwie zazdrosna… ale był zbyt wrażliwy na ten świat –  powiedziała o nim Madonna. Wrażliwy człowiek odczuwa każdą emocję intensywniej, piętno złożoności tych emocji widać w jego obrazach, ale i w życiu, które skończyło się zdecydowanie przedwcześnie. Panie i panowie – Jean  Michel Basquiat.

Urodzony w nowojorskim Brooklynie już w dzieciństwie zderzał się ze zjawiskami, którym miał dać upust w swojej sztuce. W wieku siedmiu lat, po przejściu nieszczęsnego wypadku samochodowego dostał od matki podręcznik anatomii (Gray’s Anatomy) – a ilustracje z tej książki miały widoczne odzwierciedlenie w jego obrazach.

Pierwsze znane dzieła wizualne Basquiata to nietypowe graffiti na murach Nowego Jorku. Razem z przyjacielem – Alem Diazem stworzyli duet “SAMO” (Same Old Shit), a jego nazwą podpisywali swoje dobitne teksty – bo ich graffiti nie na malowaniu, a na pisaniu treściwych sentencji właśnie polegało. Burżuj czuje się bezpieczny; SAMO jest alternatywą Boga; Zbuduj fortecę, a potem podpal ją; Niejeden bezdomny to były dyrektor.  Kiedy graffiti dopiero się rodziło jako pełnoprawna dziedzina sztuki,  “SAMO” łamało jej „konwencję” już na początku, a do tego dawało jasny i prosty przekaz – przez co intrygowało, szokowało i irytowało intensywniej.

Młody i jeszcze nieznany Basquiat czuł się bardzo pewnie ze swoimi pracami. Zaczynał tworzyć w czasie równoległym rozkwitowi Fabryki Warhola. Któregoś razu spotkał Andy’ego w restauracji, w czasie gdy ten już był sławnym artystą – ojcem pop-art’u. Bez wahania czy krzty wstydu wszedł by zaproponować Warholowi kilka pocztówek ze swoimi grafikami – a Warhol kupił dwie. Taki był wczesny początek ich długoletniej i bardzo istotnej w życiu Jeana przyjaźni.

Pomimo znajomości z Andym Warholem, na salony dostał się dzięki pomocy Anniny Nosei – właścicielki jednej z nowojorskich galerii, która zachwycona pracami Basquiata postanowiła urządzić mu wystawę. Z czasem, gdy zainteresowanie jego pracami rosło, a przyjaźń z Warholem owocowała wspólnymi dziełami – zaczął brać udział w najważniejszych wydarzeniach artystycznych na świecie. Documenta 7 w Kassel, Whitney Biennale – był tam najmłodszym artystą, a ceny jego obrazów wynosiły minimum kilka tysięcy dolarów. Wystawy urządzano mu na całym świecie – z ulic Brooklynu trafił do międzynarodowych elit sztuki.

Basquiat stał się malarską fabryką – niejednokrotnie zostawał w studiu kilka dni bez przerwy tworząc nowe obrazy. Nietrudno się domyślić, że osoba pracująca non stop musi mieć jakieś magiczne paliwo. Jean był poważnie uzależniony od narkotyków. Nie krył się z tym i otwarcie mówił, że gdyby przestał brać – jego sztuka by umarła. Niestety, jego wrażliwość i nagła śmierć Andy’ego Warhola pogłębiły jego uzależnienie, tak że po tym tragicznym wydarzeniu Jean tworzył coraz mniej, rzadko pokazując się w artystycznym środowisku Nowego Jorku, aż po czasie przedawkował mieszankę kokainy z heroiną. Zmarł w wieku 27 lat, niedługo po zorganizowaniu ostatniej wystawy w Vrej Baghoomian Gallery, podczas której nie było widać charakterystycznych dla niego chaotycznych, ekspresjonistycznych rysunków – ale czaszki, szkielety i wymowne podpisy „man dies” – danse macabre. Przeczuwał śmierć i na pewno chciał to przekazać swoim odbiorcom.

Basquiat zapisywał wiele swoich spostrzeżeń dotyczących ras, klas i życia po prostu. Pisał wiersze, czynił masy małych szkiców. Jego notesy – jak i to co zostawił na murach jako SAMO – miały odzwierciedlenie w jego obrazach. Tworzył w nurcie nowego ekspresjonizmu, jego obrazy łączyły street art – graffiti czy elementy komiksu z prymitywną, plemienną sztuką afrykańską. Chaotyczne linie, ekspresja mocnych kolorów i abstrakcja.

Fragment serii State of the Art.

Dziś większość jego prac jest w prywatnych rękach wielu kolekcjonerów sztuki, inne wciąż są sprzedawane na aukcjach po zawrotnych sumach, przez co bardzo trudno dotrzeć do nich bezpośrednio. Jednak niedługo można będzie obejrzeć jego prace na żywo. W Londynie odbędzie się wystawa „Boom for Real”, która ma zaprezentować ponad 100 prac Jeana Michela Basquiata. Trwać będzie od 21.09.2017 do 28.01.2018.

Dla tych, dla których londyńska wystawa jest nieosiągalna, polecam dwa filmy.  Pierwszym jest Basquiat. Promienne dziecko, będący filmem dokumentalnym Tamry Davis – przyjaciółki Basquiata, która na 50. rocznicę jego urodzin przygotowała wywiady i wycinki taśm zebrane jeszcze za jego życia. Drugi film to dzieło Juliana Schnabela Basquiat. Taniec ze śmiercią to biografia Jeana Michela zagranego tutaj przez Jeffreya Wrighta. Jeśli nie przekonuje was wizja obejrzenia filmu dla wejścia w świat Basquiata, to wiedzcie, że warto dla samego Davida Bowiego, który w filmie wcielił się w Andy’ego Warhola.

 

Zostaw komentarz i podaj dalej, jeśli Ci się spodobało!

Spodobał Ci się ten tekst? Coś w nim nie gra? Chętnie zobaczymy Twoją opinię i się do niej ustosunkujemy! Dla Ciebie chwila, a dla nas sygnał-motywator, że nie robimy tego tylko dla siebie!

  • Muszę przyznać, że bardzo inspirujący chłopak. Jego prace z tego co widać i opisów jakie przygotowaliście, są zwyczajnie mega! Nie dziwne, że został uznany za artystę.

Możesz też udostępnić tekst swoim znajomym!

Natalia Konopka

Literatura piękna, historia, filozofia, psychologia, sztuki wizualne, muzyka - bez tego moje życie zszarzałoby diametralnie, a ja sama straciłabym osobowość. Tym, czym się na co dzień zachwycam, chcę otworzyć oczy ludziom potrzebującym więcej kolorów w życiu. Gama jest tak bogata, więc po co korzystać tylko z trzech podstawowych.
Eviva l'arte!

Zobacz profil

Sprawdź też: