Uwierz w duchy! „Mnie, demonologa, interesują tylko zjawiska nadprzyrodzone, a to, co naturalne, jest mi obojętne.”

~ 4 minuty czytania
2 listopada 2017

Historie o duchach towarzyszą człowiekowi już od czasów antycznych. Według Eda i Lorraine Warren antyczni filozofowie wydawali się rozumieć te byty bardziej niż my obecnie, bo przede wszystkim nie próbowali negować ich istnienia. Dla niektórych to irracjonalne, dla innych to coś całkiem realnego i codziennego. Książka spod Pióra Geralda Brittle jest jedną z najobszerniejszych publikacji poświęconych sprawom prowadzonym przez wspomniane małżeństwo. Poznamy nie tylko same przypadki, którymi się zajmowali, ale również całe zaplecze i historię tych owianych legendą demonologów.

The Amityville Horror
Dom, który stał się „bohaterem” The Amityville Horror. Dom miał być nawiedzany po koszmarnych wydarzeniach. Ronald DeFeo Junior zabił w nim szcześć pozostałych członków rodziny. Dom jest w dalszym ciągu zamieszkiwany, jednak obecni właściciele nie skarżą się na żadne dziwne wydarzenia – poza ludźmi przybywającymi do domu pod wpływem historii znanych z opowieści, książek i filmów.

Jest to niestety chyba jedna z nielicznych książek, związanych z ich poczynaniami, dostępnych w Polsce. Trafiła do nas pod wpływem popularności filmów Obecność i Obecność 2, o których miałem okazję wspomnieć przy artykule z propozycjami horrorów na halloweenowy wieczór (o samym filmie przeczytacie na stronie piątej). Nie jest to w żadnym wypadku książka nowa, bo pierwsze wydanie miało miejsce w 1980 roku. W Polsce pojawiła się przy okazji premiery Obecność 2, czyli w roku 2016.

Lorraine (urodzona w styczniu 1927 roku) oraz Edward (urodzony we września 1926 roku, zmarł w kwietniu 2006 roku) zasłynęli swoją działalnością skupiającą się wokół zjawisk paranormalnych powiązanych z nawiedzeniami, objawieniami duchów czy opętaniami. To oni prowadzili sprawy, które później stawały się inspiracją dla filmowców: lalki Annabelle, historię domu 112 Ocean Avenue znanej szerzej jako horror Amityville czy kwestie nawiedzeń w Enfield i w domu Perronów, które zostały zobrazowane filmami Jamesa Wana. Warto jednak tutaj nadmienić, że nie był on pierwszy ani ostatni, który podjął się tematu. Filmy na bazie historii Warrenów powstają już od lat.

Lorraine i Ed Warren
Lorraine i Ed Warren

Czy publikacja ta jest jednak dobra jako dodatek dla każdego, komu spodobały się filmy Malezyjczyka? Niekoniecznie. U niektórych może wywołać ironiczny uśmieszek i zażenowanie. Owszem, mamy tutaj pobudzające wyobraźnię opisy nawiedzonych domów, przebiegów tychże nawiedzeń, zjawy, demony, duchy i wiele innych, przerażających opowieści. Jednak trzeba powiedzieć coś, co może zniechęcić niektórych. Książka jest w pewnym sensie dziełem natchnionym, koncertuje się mocno na duchowej stronie działalności Warrenów. Niesie za sobą dużo odniesień do Biblii, katolickiej wykładni, a życiorys Eda Warrena jest w pewnych momentach porównywany z życiorysem ojca Pio. Nie jest też w żadnym wypadku instrukcją czy pochwałą okultyzmu.

Dopóki mówiliśmy o nawiedzonych domach i zjawach, dopóty ludzie chętnie słuchali. Ale gdy wypadało wspomnieć o demonicznych duchach, o demonologii, o Szatanie, albo kiedy, co gorsza, mowa była o Chrystusie, księżach, religii, wyczuwaliśmy wrogość, jakby ktoś odmienił naszych słuchaczy. Niechęć ta dawała nam się we znaki tak bardzo, że z trudem kontynuowaliśmy wykłady. Wiele osób słuchało uważnie, ale inne wstawały i wychodziły z sali. Profesorowie przemieniali się nagle w ekspertów i gotowi byli zaskakiwać nas wątpliwym zapewnianiem, że duchy nie istnieją. Niektórzy wmawiali nam nawet, że wszystko, czego doświadczaliśmy od czterdziestu lat, w ogóle się nie wydarzyło!

W dużej mierze może to również obrazować reakcje, jakie może wzbudzić ta książka. Warto dodać też, że wbrew pozorom wydarzenia przedstawione w The Conjuring Jamesa Wana są tutaj bardzo zmarginalizowane, a o historii Perronów nie ma tutaj ani słowa, dlatego okładkowa rekomendacja, Wydarzenia tu opisane stały się inspiracją do filmów Obecność i Obecność 2, może być mocno myląca. Lektura, skądinąd, była niezrównaną pomocą dla aktorów, Patricka Wilsona i Very Farmigi, wcielających się w rolę amerykańskich łowców duchów numer jeden, bo oddaje i przekazuje filozofię jaką się kierowali. Historie znane z filmów nie są jednak tak mocno eksponowane (ani nawet, wydaje mi się, najstraszniejsze jakie znajdziemy w archiwach Warrenów) jakby można było tego oczekiwać po takich referencjach.

Ilustruje ona zaś, jak wspomniałem, bardzo dobrze przesłanki jakimi się kierowali, jak zaczynali poszukiwać pierwszych nadprzyrodzonych zjawisk, na jakich zasadach działali, czym wyróżniają się spośród innych „ekspertów”, dają się poznać również jako artyści-malarze. W sposób barwny, ale przy tym przekonujący opisują serię przedziwnych zdarzeń w jakich było dane im uczestniczyć, a także w sposób naukowy – czy bezpieczniej powiedzieć quasi-naukowy – tłumaczą powody zaistniałych sytuacji. Przykłady służą im do pragmatycznego wyjaśnienia dlaczego i po co duchy objawiają się same, a do czego prowadzi samodzielne ich przywoływanie. Naprawdę, kiedy czyta się opisów Warrenów – temat duchów zaczyna być całkiem logiczny, choć może to brzmieć naprawdę dziwnie skoro mówimy o jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów towarzyszących ludziom – traktowany często jak wymysł dla dzieci.

Lorraine i Ed WarrenAby jednak być zadowolonym z lektury, poza ciekawością, warto mieć w sobie odrobinę wiary. Nadgorliwych sceptyków, ateistów i racjonalistów książka, jak wszystko co nawiązuje do egzegezy współczesnego katolicyzmu, może wyłącznie zażenować. I mówię to ja, z pozycji człowieka, który określiłby siebie najszybciej agnostykiem.

Mnie, demonologa, interesują tylko zjawiska nadprzyrodzone, a to, co naturalne, jest mi obojętne. Zjawiskom naturalnym trudno przypisywać jakąkolwiek celowość i w końcu tracą one na znaczeniu. Zakłócenia nadprzyrodzone natomiast zawsze mają konkretną przyczynę. Naukowiec może spędzić kilka miesięcy w nawiedzonym miejscu i nie wydarzy się nic godnego jego uwagi. Ale pewnego dnia przybędę ja z dewocjonaliami, sprowokuję byt obecny w owym miejscu i nagle, przy świadkach, rozpęta się piekło. Takie właśnie są zjawiska nienaturalne: naukowy podręcznik nie pomoże – wszelkich odpowiedzi trzeba szukać w odmiennej sferze.

Książka nie jest też pozycją odpowiednią dla poszukiwaczy taniego straszaka, bo jest to publikacja sumująca dorobek intelektualny Warrenów, pokazując też pewne zjawiska kulturalne i społeczne wszechobecne w latach 70., w których to działali najprężniej. Nie jest to książka dla rozrywki, jak produkcje Jamesa Wana, a raczej dla poszukiwania zrozumienia czy poznania pewnych zjawisk. Poziom pisarksi stoi na jak najbardziej przyzwoitym poziomie, wszystko jest przejrzyste i zrozumiałe. Książkę czyta się naprawdę przyjemnie i trudno się od niej oderwać.

Demonolodzy. Ed I Lorraine Warren

Tytuł oryginalny: The Demonologist: The Extraordinary Career of Ed and Lorraine Warren
Pierwsze polskie wydanie: 2016 r
Pierwsze światowe wydanie: 1980 r
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: espirit
ISBN: 978-83-65349-65-1
Autor: Gerald Brittle, Ed i Lorraine Warren
Ocena:

Paweł Wojciechowski

Stworzyłem ten rozgardiasz spleciony pasją do nieco bardziej analitycznego przyglądania się rzeczywistości niż tylko „scrolluj scrolluj lajk scrolluj”, aby realizować swoją pewną poboczną pasjo-misję w towarzystwie ludzi, którzy czują podobną potrzebę.

A ową pasjo-misją jest nienachalne przybliżanie ludziom tego, co uznaję za ciekawe: trochę ciekawostek z historii, muzyki rockowej i kanonu klasycznego; czasem przepleść może się coś całkiem oderwanego od tej planety (dosłownie), a czasem też klasyczna, przegniła popkultura, w której ostatnio dostrzegam coraz więcej piękna.

Komentarze